• Wpisów: 3895
  • Średnio co: 22 godziny
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 22:25
  • Licznik odwiedzin: 739 566 / 3654 dni
 
kura
 
Jedną z moich guilty pleasures jest oglądanie CSI, ze szczególnym uwzględnieniem CSI: Miami. Nie dlatego, że najbardziej lubię akurat tę serię, ale jakoś tak najczęściej natykam się właśnie na jej odcinki, nie wiem czemu.
Oglądam tak więc sobie i myślę: ach, jakim pięknym miejscem jest Miami i jacy piękni ludzie tam mieszkają!
Serio, w pewnym momencie zwróciłam uwagę, że wszyscy, ale to dosłownie wszyscy bohaterowie, łącznie z dziesiątoplanowymi postaciami i statystami w tle są piękni, szczupli i młodzi (nieważne, którą młodością). Piękna i młoda jest przede wszystkim sama ekipa:

csi-miami.jpg


A oprócz tego, że piękna i młoda, to również elegancka. Panie biegają po miejscu zbrodni w białych kostiumikach i na dziesięciocentymetrowych szpilkach. Panowie też zawsze ubrani są modnie i elegancko. To samo dotyczy wszystkich innych - ofiar, świadków, podejrzanych. Czy jesteś kobietą pracującą, czy panią domu, zawsze wyglądasz idealnie, jak przeniesiona wprost ze Stepford. Mężczyzna ma obowiązek być atrakcyjny, wysportowany i opalony, czy jest biznesmenem, czy skromnym pracownikiem biurowym, czy robotnikiem na budowie.
Piękni ludzie mają obowiązek być piękni cały czas. Stąd zadziwiająco spokojne, wręcz obojętne podejście przesłuchiwanych, zwłaszcza kobiet, do tego, że np. zarzuca im się morderstwo najlepszej przyjaciółki. Ich twarze wyrażają wówczas co najwyżej smutek i lekkie zdziwienie - wiadomo, silniejsze emocje zniekształciłyby śliczną buźkę.
Przez długi czas normę "nieatrakcyjnych w średnim wieku" dla całego Miami wyrabiał samotnie detektyw Frank Tripp:

Frank.jpg


potem dołączył do niego Walter Simmons, co prawda młody, ale za to otyły:


Walter-Simmons-CSI-Miami-csi-miami-26408343-333-500.jpg


Ci wszyscy piękni ludzie mieszkają w przepięknym mieście, w którym wiecznie świeci słońce (no chyba że akurat nadciąga tornado), a budynki odbijają się w krystalicznie czystej wodzie.

csi1a.jpg


Zastanawiam się czasem, czy to ostre, pomarańczowe oświetlenie nie ma za zadanie po prostu harmonizować z czupryną Horatia...
Z wszystkich "odnóg" CSI to Miami właśnie pokazywane jest w najbardziej jaskrawej, kontrastowej kolorystyce. Laboratorium też jest przeszklone i rozświetlone, tak samo jak większość mieszkań (przepraszam: apartamentów!), w jakich toczy się akcja. Można odnieść wrażenie, że ludzie, których nie stać na apartament albo domek z ogrodem są natychmiastowo deportowani poza granice miasta.

csi_miami_lab_hallway_no_02_by_red5.jpg


Właściwie... w chwili, kiedy to pisałam, przyszło mi do głowy wytłumaczenie tego fenomenu. Otóż ekipa Horatia jest po prostu jakąś elitarną formacją przeznaczoną do prowadzenia śledztw wyłącznie w świecie VIP-ów. Do morderstw wśród "klasy niższej" i nielegalnych imigrantów przeznacza się jakiś mniej wyględny skład, tu już się nie trzeba tak spinać... ;)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wpis cytują: Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Przypomina mi to rozkminy o sposobie traktowania pacjentów w "Housie" i "Na dobre i na złe". Jasne sale, lekarze, którzy mają czas, uczynne pielęgniarki... ;)
     
  •  
     
    Ja mam liste seriali, ktore obejrze w wolnej chwili :) CSI jest jednym z nich :)
     
  • awatar
     
     
    Obywatelka Świata -
    @Truscaveczka: Naprawdę ulice są tam pozamykane jak ktoś się przemknie słchać tylko cut - jak jest zły dźwięk jest tylko cut. Ja tak przeszkodziłam komuś w zdjęciach. Na Miami Beach.
     
  • awatar
     
     
    Obywatelka Świata -
    nie tornado a huragan - leka różnica jest. Światło na Florydzie fakt ma specyficzny kolor, ale dla serialu mimo wszystko uważam, że jest podrasowane. No i szczerze im współczuję biegać w tych garniturkach jak od maja jest mega gorąco czyt. 30 stopni a wilgoć na poziomie 80-90%. Dla mnie to było prawie zabójcze.
     
  •  
     
    Jak zwał, tak zwał, ale fajny misio.
     
  •  
     
    @Bumburus: W porównaniu z resztą ekipy i innymi postaciami jest otyły... Poza tym, jakiś taki niezgrabny, co widać na ujęciach całej sylwetki. Generalnie, trochę równa do średniej wizerunek całej ekipy, za co ma u mnie duży plus :)
    Rdzennym Amerykaninem w sensie Indianinem? Nie, jest czarny, może tylko tak dziwnie na zdjęciu wyszedł.
    A następnym razem może trochę pomarudzę na prowadzenie akcji, o.
     
  • awatar
     
     
    Anukett
    tak, też mam takie przemyślenia ale to z kolei własnie odstręcza mnie od oglądania tej "odnogi" zbyt cukierkowe
     
  • awatar
     
     
    Truscaveczka
    Stałe pytanie mojego PanaMęża: Skąd oni w tych Stanach wzięli aż takie tłumy szczuplutkich, zadbanych ludzi i jak pozamykali te wszystkie ulice, żeby żaden brzydal się nie przemknął?
     
  •  
     
    Zaraz tam otyły... Pan Simmons jest po prostu całkiem sympatycznie zaokrąglony. On etnicznie jest Rdzennym Amerykaninem czy tylko tak wygląda na tym zdjęciu?